Ubezpieczenie w branży IT – pytania i odpowiedzi cz.3

17.04.2020

W dzisiejszym wpisie kontynuującym cykl odpowiedzi na Państwa pytania rozwiniemy wątek istotnych elementów, na które musimy zwrócić uwagę przy zawieraniu ubezpieczenia OC. Wyszczególnimy tzw. haczyki, czyli zapiski w umowie, które mogą przyczynić się do zmniejszenia jej skuteczności. Podpowiemy co zrobić, aby ochrona zapewniona przez polisę, była możliwie pełna. W dzisiejszym wpisie kontynuującym cykl odpowiedzi na Państwa pytania, opiszemy na co warto zwrócić uwagę podczas zawierania ubezpieczenia OC, żeby ochrona była możliwie pełna. Wyszczególnimy tzw. „haczyki” czyli zapiski w umowie, które mogą przyczynić się do zmniejszenia skuteczności polisy.

Z naszego doświadczenia wynika, że w przypadku szczegółowego porównania ofert ubezpieczenia OC zawodowego należy zwrócić uwagę średnio na około 40-50 elementów warunków ubezpieczenia. Na szczególną analizę zasługuje opis przyjętej przez ubezpieczyciela ubezpieczonej działalności. Jest on jednym z podstawowych elementów umowy ubezpieczenia (polisy). Należy pamiętać, że opis musi dokładnie odpowiadać zakresowi usług, które wykonujemy.  Jeżeli tworzymy oprogramowanie, to musimy to uwzględnić w opisie działalności. Jeżeli dodatkowo dostarczamy lub serwisujemy sprzęt IT, to musi być to jednoznacznie określone w opisanej działalności.

Istotnym elementem jest wysokość udziału własnego w szkodzie, czyli tzw. franszyza redukcyjna. W tym przypadku należy zwrócić uwagę, aby miała ona konkretną wartość (np. 5-10 tys. zł), a nie była określona procentowo (np. 10% wartości szkody). Przy mniejszych wypłatach nie ma to przeważnie większego znaczenia, natomiast problem może pojawić się w przypadku, kiedy ubezpieczyciel wypłaca milionowe odszkodowanie. Wtedy nasz procentowy udział w szkodzie może okazać się bardzo wysoki.

W przypadku posiadania większej ilości pracowników dobrym zabezpieczeniem jest posiadanie rozszerzenia odpowiedzialności ubezpieczyciela o szkody wywołane umyślnym działaniem lub nieuczciwością pracowników. Jeżeli chodzi o działalność polegającą na programowaniu lub dostarczaniu oprogramowania dobrze zweryfikować ogólne warunki ubezpieczenia pod kątem wyłączenia odpowiedzialności w przypadku braku wykonywania odpowiednich prób i testów oprogramowania. Na rynku istnieje wielu ubezpieczycieli, którzy ograniczają swoją odpowiedzialność w takich przypadkach.

Wykonując swoje usługi dla kontrahenta, który posiada swoją siedzibę poza granicami RP, należy zwrócić szczególną uwagę na to, czy nasza umowa ubezpieczenia zawiera odpowiednio wskazany zakres terytorialny. Zakres terytorialny „RP” jest podstawowy. Możemy spotkać się z zakresem terytorialnym „Europa” lub „Unia Europejska”. W tym przypadku należy upewnić się, czy kraj, w którym nasz kontrahent posiada siedzibę, należy na pewno do Unii Europejskiej. Często zdarza się zawieranie umów z kontrahentami z Norwegii lub Szwajcarii. W takim przypadku wskazanie w polisie zakresu terytorialnego „Unia Europejska” lub „UE” może spowodować brak odpowiedzialności ubezpieczyciela. Z kolei w przypadku objęcia ochroną zakresu terytorialnego „cały świat” należy zwrócić uwagę na ewentualne zastrzeżenia odpowiedzialności i wysokości franszyzy redukcyjnej za roszczenia pochodzące z USA i Kanady.

Wymieniliśmy tylko niektóre z kluczowych elementów umowy ubezpieczenia. Ogólne warunki ubezpieczenia każdego z ubezpieczycieli posiadają pewne „haczyki”, które należy wyłapać przed zawarciem umowy ubezpieczenia. Podkreślamy, że praktycznie każdą umowę ubezpieczenia można zmodyfikować w mniejszym lub większym stopniu. Niektóre z ogólnych warunków ubezpieczenia posiadają wykaz klauzul, dzięki którym za dodatkową opłatą składki możemy rozszerzyć zakres ubezpieczenia. Ponadto większość ubezpieczycieli jest skłonna do negocjacji co do zakresu udzielonej ochrony.