Sytuacja wyjściowa
30-osobowy software house z Krakowa, obsługujący klientów z USA i Europy Zachodniej, podpisał kontrakt z dużą amerykańską firmą technologiczną z branży HR Tech. Projekt dotyczył budowy webowej aplikacji rekrutacyjnej w modelu SaaS. Kontrakt był precyzyjny, zawierał konkretne zapisy dotyczące SLA, odpowiedzialności za szkody, a także potencjalnych kar umownych i roszczeń cywilnych.
Projekt miał strategiczne znaczenie – MVP aplikacji miało zostać przetestowane u jednego z kluczowych partnerów klienta w Dolinie Krzemowej. W przypadku sukcesu, planowano dalszy rollout i integrację z ATS partnerów z rynku niemieckiego i brytyjskiego.
Problem
Po uruchomieniu MVP, kluczowa funkcja filtrowania kandydatów według lokalizacji i języka nie działała zgodnie z oczekiwaniami użytkowników. Partner biznesowy klienta zrezygnował z dalszych testów, argumentując, że aplikacja jest „niefunkcjonalna operacyjnie”.
W efekcie klient – powołując się na zapisy umowy – wystosował roszczenie o odszkodowanie w wysokości 980 000 USD, argumentując, że niedziałająca funkcja doprowadziła do utraty partnera oraz opóźnień w ekspansji na nowe rynki.
Analiza wykazała, że aplikacja działała zgodnie z założeniami projektowymi zespołu IT. Problem wynikał z różnicy w interpretacji założeń biznesowych – logika filtrowania nie była wystarczająco doprecyzowana na etapie warsztatów analitycznych i nie została zapisana w dokumentacji jako „krytyczna funkcjonalność w wersji MVP”.
Choć zespół był przekonany o swojej racji, koszty potencjalnego procesu w USA – zarówno finansowe, jak i wizerunkowe – były ogromne. Sam koszt kancelarii obsługującej spory transgraniczne zaczynał się od 500 USD za godzinę.
Jak zadziałało ubezpieczenie?
Na szczęście software house wcześniej zawarł polisę OC zawodowego IT za naszym pośrednictwem. Zakres ochrony obejmował:
• roszczenia klientów zagranicznych, w tym z USA i Kanady,
• koszty pomocy prawnej w przypadku sporu,
• pokrycie ewentualnych odszkodowań i kosztów ugody.
Po zgłoszeniu szkody:
• zespół IBU pomógł w skompletowaniu i zabezpieczeniu dokumentacji projektowej,
• sprawa została przeanalizowana przez rzeczoznawcę IT i kancelarię prawną z doświadczeniem w umowach technologicznych B2B,
• negocjacje z klientem prowadził zespół prawniczy w imieniu software house’u.
Finalnie strony doszły do ugodowego porozumienia, na mocy którego firma IT wypłaciła uzgodnioną kwotę kompromisową, a resztę pokrył ubezpieczyciel w ramach limitu polisy.
Dzięki tej strukturze software house:
• nie poniósł kosztów prawnych (oszczędność ok. 120 000 zł),
• uniknął publicznego sporu sądowego,
• zachował wiarygodność na rynku amerykańskim i europejskim.
Co warto zapamiętać?
• firma nie musi popełnić błędu, by ponieść konsekwencje,
• w przypadku dużych kontraktów zagranicznych nawet drobna niejasność w dokumentacji może kosztować setki tysięcy złotych,
• OC zawodowe dla branży IT chroni nie tylko „gdy coś się zawali”, ale też kiedy trzeba udowodnić, że się nie zawiniło,
• W świecie technologii zaufanie to waluta, a profesjonalne wsparcie – klucz do przetrwania trudnych sytuacji.
Zabezpiecz swój biznes na międzynarodowym poziomie
Polisa OC zawodowego to dziś nie wybór, a fundament odpowiedzialnego prowadzenia działalności w sektorze technologicznym – szczególnie, gdy obsługujesz klientów z USA, Kanady, Skandynawii czy rynek DACH.
